Dziś wszystkie nasze działania oscylowały wokół wierzbowych kotków. Oglądaliśmy je w naturze przed szkoła, na ilustracjach dołączonych do "Bliżej Przedszkola", uczyliśmy sie piosenki "Wierzbowe kotki" (wyd. MAC "ABC Smyka"), graliśmy do niej na instrumentach, a na koniec wykonaliśmy prostą pracę plastyczną.
poniedziałek, 10 marca 2014
Przedwiośnie
Dziś rozmawialiśmy o przedwiośniu. Dzieci odgadywały zagadki, a ich rozwiązaniem były ilustracje z "Bliżej Przedszkola". Pracą plastyczną, którą wykonały dzieciaki były przebiśniegi. Druciki florystyczne zamontowaliśmy na plastelinie w plastikowych nakrętkach do tego na "czubek" plastelina i pestki dyni. Jeszcze troszkę trawki i przebiśniegi jak się patrzy:)
sobota, 8 marca 2014
Zegar
W ostatnim tygodniu mierzyliśmy się z upływającym czasem. Zmiany zegarów na przestrzeni czasu omówiliśmy na podstwie tablicy demonstracyjnej MAC ( do pakietu "Odkrywamy siebie", nie pamiętam do której klasy). Działania zegara uczyliśmy się na zegarze demonstracyjnym, który kiedyś kupiłam z wydawnictwa WSiP ( w pakiecie był też bardzo fajny termometr). Pierwszą pracę plastyczną wykonaliśmy metodą Edukacja przez ruch ( zmodyfikowana wersja zegara z książki Doroty Dziamskiej "Edukacja przez ruch: matematyczne obrazy w szkole"), a drugi to kalkowanie kolorowanki wydrukowanej z internetu, kolorowanie pastelami i robienie ramki z kół origami.
piątek, 7 marca 2014
Miesiące
Jak wiadomo przedszkolaki mają duży problem z zapamiętaniem nazw miesięcy i to we właściwej kolejności;) Tutaj z pomocą jak zwykle przyszedł mi mój ulubiony miesięcznik "Bliżej Przedszkola", a dokładniej scenariusz Moniki Majewskiej "Tańczące miesiące" (styczeń 2014). Znajdziemy w nim obrazki sylwet do wiersza "Dwunastu braci". Zanim przeczytaliśmy wiersz, zastanawialiśmy się z dziećmi jak ludzie odmierzają upływający czas, dzieciaki oczywiście wspomniały o zegarach ( o których mówiliśmy dzien wcześniej), zapytałam jak nazywamy 24 godziny, padła odpowiedź- doba, później oczywiście pytanie siedem dni to ile, jak nazywamy 28, 30 lub 31 dni. A ile miesięcy daje nam rok. 12 i tu właśnie rozpoczeliśmy rozmowę o właściwym temacie. Zapytałam jak ludzie orientują się w czasie, jak planują. Chodziło oczywiście o kalendarze. Obejrzeliśmy różne rodzaje (ścienne, kieszonkowe, książkowe). Następnie czytałam wiersz i dzieci po każdej zwrotce, dobierały sylwetę odpowiedniego miesiąca. Później dobierały podpisy, które zrobiłam z kartek bloku technicznego. Następnie dzieci losowały woreczki strunowe z rozsypanką sylabową lub literową (do pobrania ze strony BP) i działaniem matematycznym (to sprawiło im troszkę problemu). Gdy już ułożyliśmy miesiące we właściwej kolejności dzieci otrzymały odpowiednie instrumenty i grały do utworu A. Vivaldiego "Cztery pory roku". Następnie wykonały kartki z kalendarzy do wylosowanych miesięcy (podpowiedzią był plakat koło pór roku z BP). Na drugi dzień powtarzaliśmy nazwy miesięcy oraz z nimi ćwiczyliśmy (polecam książkę Marty Bogdanowicz i Małgorzaty Barańskiej "Dni tygodnia, pory roku i miesiące" wyd. Harmonia).
środa, 5 marca 2014
Czy jesteśmy sami w kosmosie?
W zeszłym tygodniu wraz z moimi przedszklakami odbyliśmy podróż w kosmos. Najpierw trzeba było sie do niej przygotować, dlatego urządziliśmy sobie zawody sprawnościowe oraz zapoznaliśmy się z teorią. Następnie trzeba było się odpowiednio ubrać. Dzieci wykonały kosmonautów z wklejonym swoim zdjęciem (szablon z czasopisma "Nauczycielka Przedszkola" luty 2014). Następnie zrobiliśmy rakiety z figur geometrycznych (wyprawka "ABC Smyka"). Wiadomo, że w kosmosie nie ma grawitacji, więc astronauci muszą być przyczepieni liną, żeby za daleko nie odlecieć. Urządziliśmy zawody na zbieranie kosmicznych kamieni( klocków). Dzieci rywalizowały ze sobą czwórkami, na każdym z boku dywanu było ustawione krzesełko z przywiązaną wełną tej samej długości i podczas trwania pierwszej zwrotki piosenki "Trzej kosmici" należało zebraż jak najwięcej kamieni, cały czas trzymając linki. Później przeliczaliśmy, porównywaliśmy itp. Zrobiliśmy również rakiety z papieru kolorowego i bibuły. Następnie spotkaliśmy ufoludki, które mówiły swoim dziwnym językiem (przed każdą sylabą dodawali sylabę "ka"). Dzieciom bardzo się ta zabawa spodobała i znakomicie sobie radzili z roszyfrowywaniem słów. Zaskoczyli mnie, bo brałam pod uwagę, że to zatrudne. A oni kazali mi już tylko tak do siebie się zwracać;) Zrobiliśmy portety napotkanych stworków (z gąbek kuchennych - pomysł z warsztatów Gabi Mrozickiej i leniwych ósemek, tym razem na wspólnych planetach- dużych arkuszach szarego papieru). Na koniec tygodnia, na podsumowanie dzieci zrobiły wielkie rakiety z kartonów, w których się mieścili. Żeby wrócić na Ziemię musieli zdobyć paliwo rakietowe. Każde dziecko odpowiadało na pytania podsumowujące wiedzę zdobytą podczas tego tygodnia. Wszystkim udało się wrócić;)
niedziela, 2 marca 2014
Warsztaty
Kto mnie zna, wie, że uwielbiam się szkolić. W pierwszym roku pracy uczestniczyłam w różnych warsztatach, w tamtym czasie nie ukrywam ważną rolę odgrywała cena. Niestety większość tych warsztatów była delikatnie mówiąc niezadawalająca, więc szukałam dalej. Pewnie zapytacie czemu mi się nie podobały, po pierwsze osoba która na warsztatach czyta z kartki lub prezentacji, odtwarzająca jakieś mądre myśli z książek nie sprawi, że chętnie będę uczestniczyć w jej warsztatach. Tym bardziej, że miałam kilkuletnie doświadczenie w organizacji młodzieżowej, więc większość prezentowanych zagadnień znałam. Zawsze najchętniej uczestniczę w warsztatach plastycznych i muzycznych, bo wychodzę z założenia że zagadnienia teoretyczne przyswoję z książek, nie potrzebuję do tego lektora. Zeszły rok obfitował w znalezienie warsztatów, które mogę z czystym sumieniem wszystkim polecić.
Pierwsze miejsce na mojej "top liście" zajmują warsztaty prowadzone przez www.facebook.com/MuzylekMoni . Szczególnie polecam warsztaty prowadzone przez Panią Monikę Kluzę- autorskie piosenki, które same wpadają w ucho, zabawy rytmiczne i tęczowe instrumenty. Cudo. Dodatkowo pełen profesjonalizm. Skrypt który otrzymuje się po warsztatach zawiera dokładnie rozpisane wszystko co było, do jednej piosenki nawet trzy propozycje- taniec, zabawa i instrumentacja. Dodatkowo dostaje się płytę z muzyką i podkładami instrumentalnymi. Chętni mogą zakupić jeszcze płytę z wersjami wokalnymi (tu spotkałam się z różnymi opiniami, np. że jak się płaci 100 zł za warsztaty to już płyta z wokalem powinna był dołączona, a nie że wyciąga się od ludzi kolejne 25 zł. Ja tam się cieszę, że istnieje taka możliwość, bo na niektórych warsztatach są tylko podkłady, co mnie nie satysfakcjonuje). Razem z Moniką, działa jeszcze Gabi Mrozicka prowadząca warsztaty plastyczne, niektóre pomysły z jej warsztatów gościły już na blogu. Gabi jest też rytmiczką, więc zawsze do propozycji plastycznej jest też coś muzycznego. Serdecznie polecam warsztaty dziewczyn, a szczególnie prowadzony przez nich Martaon Artystyczny (www.maratonartystyczny.pl )
Kolejnym tym razem lokalnym odkryciem są warsztaty Pani Bożeny Formy. Tutaj też znajdziecie autorskie piosenki i prace plastyczne. Cena udziału w warsztatach to ok 65 zł.
Następnymi polecanymi przeze mnie warsztatami są wszystkie prowadzone metodą Edukacja przez ruch Doroty Dziamskiej. Byłam na dwóch kongresach kończących kursy trenerskie (eh moje marzenie), jak i "Wiersze i opowiadania do kreślenia i składania" prowadzone przez Panią Iwonę Biśto (te ostatnie są podzielone na pory roku). Udział ok 100 zł.
Mogę jeszcze podzielić warsztaty prowadzone w ramach Klubu Twórczego Nauczyciela w WOM w Katowicach. Tutaj się zdarzają lepsze i gorsze, ale są darmowe więc można się przejechać jak ktoś ma blisko.
Większość wymienionych warsztataów kosztuje ok 100 zł, ale z czystym sumieniem mogę zaświadczyć, że są warte swojej ceny, bo m.in 85% pomysłów wykorzystacie w swojej pracy i nie będzie to zmarnowany czas. A Wy możecie mi coś polecić?
Subskrybuj:
Posty (Atom)